Strony

piątek, 19 lutego 2016

For fun!

Sutasz? Pewnie, czemu nie, ale tylko w ramach zabawy. To kompletnie nie moja technika, więc wszystkie sutaszystki mogą czuć się bezpiecznie - zerowa konkurencja z mojej strony ;).
Kolczyki zaczęłam we wrześniu zeszłego roku, a skończyłam w lutym tego roku. Zaczęłam je robić w ramach małego challenge'u z lokalnymi rękodzielniczkami. One zdążyły do tej pory zrobić już kilka par sutaszowych kolczyków, ja raptem jedną. Ale i tak jestem zadowolona :D.
Wszelka konstruktywna krytyka mile widziana ;).




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz